Łączna liczba wyświetleń

sobota, 23 lutego 2013

Nabór w Stróżach

W piątek 22 II w Dzień Myśli Braterskiej uczniowie Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Stróżach mogli usłyszeć w trakcie zajęć lekcyjnych o Skautach Europy. Następnego dnia na pierwszej zbiórce było aż 28 chłopaków. W ten sposób powstały 4 nowe zastępy w naszej PuSZczy Małopolskiej.

wtorek, 19 lutego 2013

Wiosna przyszła wśród zimy…czyli zimowy chłód wyparty przez radość spotkania – relacja z ZZ Puszczy Małopolskiej, Warszawa 15-17lutego 2013r..




Naszą przygodę rozpoczęliśmy 15 lutego wieczorem spotkaniem na dworcu PKP w Krakowie, skąd mieliśmy udać się do stolicy. Do standardowej już ekipy zastępowych – Mateusza i Piotrka z Nowego Sącza, Mateusza, Grześka i Marka z Grybowa oraz Adriana i Bartka z Muszyny- dołączyli chłopaki z zastępu Zaskroniec – czołowy Błażej i Karol, jedyny ćwik.  Ostatecznie nasz skład został nieco uszczuplony przez nieobecność zastępowego Bociana – Krzyśka. Od samego początku jednak towarzyszył nam dobry humor, nawet pomimo pojawienia się pierwszych trudności. Maszyna ruszyła po szynach ospale o godzinie 20.45. 

czwartek, 7 lutego 2013

1% podatku dla nas!

W Polsce jest nas 2584. Rok temu było nas 2028 a dwa lata temu 1470. Rośniemy coraz bardziej i chcemy dotrzeć do jeszcze większej ilości młodych ludzi. Chcemy im pomóc w formacji, tak by w przyszłości wygywali swoje życe, ale także po to by Polska i Europa posiadały w przyszłości ludzi którzy wezmą za nie odpowiedzialność. To nasz sposób na zmianę świata.
Możesz wesprzeć działalność Stowarzyszenia w rozszerzaniu idei wychowania młodego człowieka poprzez wykorzystanie tradycyjnej pedagogiki skautowej i w oparciu o wiarę chrześcijańską. Potrzeby są duże, m. in.: obozy i kursy szkoleniowe, sprzęt obozowy czy wydawnictwa związane z pracą dzieci i młodzieży oraz dofinansowanie najbiedniejszych. Nie ulega wątpliwości, że zawsze pozostaniemy Stowarzyszeniem prostych środków, wykorzystajmy jednak możliwość wsparcia tego dzieła, jaką daje nam obowiązujące prawo. Za to wsparcie z góry serdecznie dziękujemy!
Potrzebujemy środków do uruchomienia 9 nowych środowisk skautowych. Szkolenia, materiały, namiot, siekiery. Stwórz z nami przestrzeń do rozwoju dla młodych. Dodaj swój 1%.
Skauting jest pozytywną propozycją wobec wielu czyhających na młodego człowieka zagrożeń. Jednoczy w radosnym współdziałaniu chrześcijańską młodzież całej Europy. Międzynarodowa współpraca pozwala odkrywać bogactwo innych krajów, odnajdując wspólne źródło europejskiej kultury.
Wychowujemy młodych we wszystkich sferach. Przywiązujemy wagę nie tylko do formacji osobistej, ale też społecznej, ucząc miłości Boga, Ojczyzny, poczucia honoru, prawdziwej wierności, szacunku dla danego słowa, poczucia odpowiedzialności obywatelskiej. Kształtujemy w ten sposób ludzi z charakterem. Popieramy to własnym przykładem. Dostosowujemy działania do wieku oraz płci.
Nr KRS: 0000089011
Nazwa: SHK "Zawisza" FSE
Pod poniższym linkiem istnieje możliwość bezpłatnego wypełnienia on-line formularza PIT umożliwiającego proste przekazanie podatku na rzecz Skautów Europy w Polsce:
http://www.e-pity.pl/program-pity-2012-online0000089011

Uwaga! Część wpłaconych pieniędzy może trafić bezpośrednio do jednostki z którą czujesz się związany. Wystarczy w celu szczegółowym dopisać:
1. Szczep Grybowski
1. Szczep Nowosądecki
czy Puszcza Małopolska

niedziela, 27 stycznia 2013

Zdjecia z zimowiska Nawojowa 2013

Zapraszamy do galerii zdjęć ze zdjęciami x. Sebastiana Masłowskiego SJ z naszego zimowiska.

https://plus.google.com/photos/109873706679727821442/albums/5834197208100074257

Relacja z zimowiska Nawojowa 2013

W piątek 11 II 2013r. O 18:00 Puszcza Małopolska razem z 1. Drużyną Nowosądecką spotkały się przy gimnazjum w Nawojowej. O 18:10 wszystkie zastępy były już na miejscu zwarte i gotowe, aby zacząć tę wielką 5 dniową przygodę. Po krótkim czasie na rozpakowanie rzeczy i przydzielenie sal odbył się apel. Sprawdzanie umundurowania – zgodnie z tradycją poleciało parę guzików. Kolejnym punktem dnia miała być Wielka Uczta – Urodziny Bilba Baginsa. Mieliśmy trochę czasu na przygotowanie kolacji, po czym do każdego zastępu przychodzili goście – Gandalf (drużynowy - Krzysiek) oraz jego dwóch pobratymców (brat Michał oraz ks. Sebastian). Kiedy wszyscy byli już syci i najedzeni odbyła się Rada Drużyny, a zastępy w tym czasie miały czas na swoje sprawy. I tak minął dzień pierwszy. 
Nikt się nie spodziewał , że tej nocy zostaniemy zaatakowani.
Około godziny 5 rano obudził nas straszliwy krzyk. Do każdego pokoju wchodził Gandalf i mówił że musimy pozbierać nasze rzeczy i uciekać bo Nazgule nas atakują. W ciągu 15 min Zjednoczona Armia Elfów, Ludzi i Krasnoludów stała już w lesie nasłuchując kolejnych poleceń starca – otóż naszym zadaniem było przejście przez rzekę. W rzeczywistości była to lina rozwieszona między dwoma drzewami. Po takiej pobudce już nikomu nie chciało się iść spać. Kiedy wróciliśmy do szkoły – szybko zjedliśmy nasze śniadanie i zaczęliśmy przygotowania do Wielkiej Gry. Pierwszy etap odbył się rano, drugi dotyczył dojścia do pewnego miejsca, w którym mieliśmy spotkać człowieka który miał nam przekazać pewne informacje. Okazał się być nim nasz przyjaciel – Gandalf.
Jego wskazówki dotyczyły dalszej drogi, którą mieliśmy przebyć  - drogi, która była prawie tak ciężka jak wspinaczka na Górę Przeznaczenia w Mordorze. Mieliśmy szukać puszek porozrzucanych po obu stronach drogi.  Była też jedna rzecz której ciągle musieliśmy się strzec – straszne Nazgule. Każdy zastęp dzielnie kroczył na szczyt pagórka – wielu zostało złapanych przez te zimnokrwiste kreatury. Ich karą było zaszyfrowanie 3 punktów Prawa Harcerskiego alfabetem morsa. Ci którzy nie zostali złapani, kontynuowali swoją drogę aż do Ostrej Polany. Czemu Ostrej? Ponieważ tutaj znajdowały się noże wzięte wcześniej przez Gandalfa. Wzięcie miecza oznaczało koniec tułaczki i powrót do Gandalfa. lecz ciągle musieliśmy uważać na Nazgule. Jeśli komuś udało się dotrzeć do Gandalfa nie złapanym, dostał kolejne zadanie – musiał wrócić na Ostrą Polanę i zrobić napar z magicznych roślin otrzymanych od Gandalfa, a następnie dać mu do skosztowania. Jeśli to mu się udało zrobić mógł wrócić do Wiecznego Lasu – czyli szkoły. Tam czekało na nas zadanie od Toma Bombadila – nauczenie się i zaśpiewanie magicznej pieśni. Obiad, Rady Zastępów, Apele Ewangeliczne oraz świeczysko.  Dużo śmiechu i zabawy, a niespełna godzina przygotowań. Tego wieczoru wszyscy byli już spakowani i gotowi w razie nocnego alarmu, żeby nie było powtórki z zeszłego ranka. I tak minął dzień drugi.
Niedzielę spędziliśmy tak jak trzeba – po Bożemu. Bez zbędnych zajęć. Rano poszliśmy na Mszę Św. do pobliskiego kościoła. Po Eucharystii Szczepowy Grybowski – dh Artur Hat składał przyrzeczenie. A po przyrzeczeniu … latał w przestworzach podrzucany przez zastępowych. Nie ominęła nas także wizytacja hufcowego krakowskiego. Po wspólnym obiedzie nasz drużynowy zdecydował, że pora w końcu się rozruszać i wziął nas na szkolne boisko w tym celu. Graliśmy w rugby. Tamtejsze mecze i urazy zostaną w naszej pamięci chyba do końca życia. Mimo tego na boisku górowała wzajemna pomoc i współpraca. Sącz wyróżniły się w tej grze. Zjednoczona Muszyna i Grybów nie mogły go pokonać. Ostateczny wynik wynosił 6:5 dla Sącza. Po skończonych meczach – przemoczeni , rozgrzani do czerwoności, z zamarzniętymi końcówkami ubrań, ale uśmiechami na ustach wróciliśmy do szkoły.  Wieczorem odbył się Sąd Honorowy, w sprawie Przyrzeczeń, które składali następnego dnia po mszy świętej: Mateusz Sobczak – zastępowy Puchacza, Adrian Karczewski – zastępowy Eskulapy, Oskar Kunicki, Jacek Igielski, Artur Lichoń oraz Albert Mazgaj.

Dzień czwarty spędziliśmy na szkoleniu swoich umiejętności. Co trzeba przez to rozumieć: mianowicie zaraz po śniadaniu zjawiło się u nas w szkole dwóch instruktorów, którzy przeprowadzili kurs węzłów – bardzo przydatnych przy pionierce - i ratownictwa. Mogliśmy wypróbować swoje umiejętności na manekinie oraz zaliczyć zadania ze sprawności sanitariusza. Po tych ćwiczeniach, brat Michał OFM postanowił wziąć nas na boisko jak w dzień poprzedni. Dzisiejszego dnia jednak graliśmy w piłkę nożną. Warto powiedzieć, że dzisiejszy mecz wygrały zastępy : Lis i Wilk z Grybowa co było nie lada zaskoczeniem. Jak to się mówi przy dobrej zabawie czas szybko mija. Tak było w tym przypadku :) Nawet nie wiedzieliśmy kiedy ten czas tak szybko zleciał. Kiedy się ściemniło obowiązkowo każdy wywiadowca oraz ćwik musiał się stawić w jednym miejscu w szkole. Musieliśmy nadawać morsem do siebie z przeciwnych stron szkoły. Niesamowita sprawa. Na dobre zakończenie dnia mieliśmy także świeczysko, a po nim apel na zakończenie dnia. I tak minął dzień czwarty.

A po nim nadszedł dzień piąty - ostatni dzień zimowiska. W ten dzień zaraz po śniadaniu zaczęliśmy szkolić nasze umiejętności śpiewackie. Każdy zastęp miał przygotować dwie piosenki z Tumbaja i następnie nauczyć ich śpiewać resztę zastępów. Niesamowita zabawa przy tym. Po tych lekcjach śpiewu nadszedł czas na Wielkie Sprzątanie. Zajęło nam to trochę czasu. Ale efekt był, szkoła była taka jak przed naszym wkroczeniem do niej pierwszy raz. Około godziny 17 zaczął się apel końcowy. Raport zastępowych, przyznanie wstążek, kilka słów na koniec od drużynowego. Cykl 2 wygrał zastęp Bocian, a zimowisko - mój zastęp Lis! W ten sposób skończyliśmy naszą zimową przygodę.


Mateusz Stelmach, wyw. - zastępowy zastępu Lis z 1. Drużyny Grybowskiej bł. Jose Sanchez del Rio